luty 2010

Historia pewnego trzmiela

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią.
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już polecial!
- Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił.
- A! To bylo w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruje tą część ciała, w która cię uciął!
- To trzeba bylo od razu tak mówić. W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?

pod wielkim dachem

>                  Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba. Edward Stachura

Rozpaczliwy krzyk

Siedzi facet przy grobie i krzyczy:– Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!Podchodzi drugi i pyta– Panie Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?– Czytaj więcej

hojnosc

Hojność polega nie na tym, by dawać dużo, ale na tym, by dawać w odpowiedniej chwili.Jean de La Bruyère

Łyżki

Co Iza Małysz trzyma w szufladzie??? – Małyszki.

bez zawłaszczania

>      Cieszę się bez potrzeby zawłaszczania tego, co sprawia mi radość.Anthony de Mello

Trawa

Przychodzi krowa do lekarza i cały czas się śmieje:– Co Pani jest? – pyta lekarz.– Zawsze jestem taka po trawie – odpowiada krowa.

nie umiemy przewidywać

Nie umiemy przewidywać najistotniejszego. Każdy z nas zaznał w życiu największych radości wtedy, kiedy nic ich nie zapowiadało. Antoine de Saint-Exupéry

Kapłan w moim życiu

Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny,
chcę cie wyrzucić z mych ust.
(Ap3,15-16)