Co tym razem? po spotkaniu 9. II. 2011

Co tym razem? po spotkaniu 9. II. 2011

Nieoczekiwanym, ale niezwykle sprawnym moderatorem spotkania okazał się mały Staś oraz jego czerwony Volkswagen Garbus, przyciągający wzrok wszytskich zgromadzonych męższczyzn z x. Maćkiem na czele. Z rzeczy najważniejszych.. Zuza zrobiła pyszny blok (takie ciasto z różnymi jadalnymi różnościami, po którym trzeba było oblizywać palce). A na poważnie – rozmowa rozpoczęła się od przeczytania fragmentu dotyczącego problemu aborcji. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że jest to temat trudny ale jako przedstawiciele dobrze ukształtowanego domowego kościoła wiemy jak mamy traktować problem aborcji i dlaczego metoda naturalnego planowania rodzimy jest jedynym słusznym wyjściem. Następnie rozmawialiśmy na temat związany z funkcją Kościoła – „Kościół jako nauczyciel i jako matka”. Wnioski z odbytej dyskusji: Obie funkcje (zarówno matki jak i nauczyciela) są tak samo ważne i powinny pozostać w równowadze. Rozmowa została skierowana na tematy poboczne: „Dlaczego męższczyźni nie lubią chodzić do kościoła” (na przykładzie książki cytowanej przez x Maćka). Nawiązaliśmy w rozmowie do książki „Dzikie serce” oraz do cytatów dotyczących twardych męskich postaw ze Starego oraz Nowego Testamentu. Ważne zdanie powiedział Wojtek, którego postaram się teraz zacytować: „trzeba rozróżniać życie każdego księdza i to co w swoim życiu „wyczynia”, od sakramentów, które sprawuje i do których został wyświęcony”. Nie każdy ksiądz będzie dawał wspaniały przykład pobożnego życia co ma prawo zasmucać i razić niektórych wiernych. I właśnie z tego powodu należy się dużo modlić za wszytskich naszych Duszpasterzy!

PS. Polecamy obejrzeć film: „Ludzie Boga”