Na serio! – kolejne spotkanie z cyklu Tak na serio!

Kategorie: Tak na serio

podane dłonieKolejne spotkanie w ramach tygodnia modlitw o powołania do małżeństwa za nami! Tym razem było szczególnie „NA SERIO” – tematem konferencji była odpowiedzialność za siebie w związku małżeńskim. 

Spotkanie poprowadzili nasi parafianie Małgorzata i Bartosz – małżeństwo z długoletnim stażem (11 lat) oraz czworgiem dzieci. Nasi goście, pomimo braku doświadczenia w prowadzeniu tego typu spotkań, dali piękne świadectwo wzajemnego szacunku, wsparcia i miłości w małżeństwie.
Odpowiedzialność za drugą osobę zaczyna się już w okresie narzeczeństwa. Bóg spotyka nas z człowiekiem ale JA podejmuję decyzję – kocham, chcę być odpowiedzialny za wybraną przeze mnie osobę. „BÓG powołuje, JA wybieram”. Nie istnieje „narzeczeństwo na próbę” – testowanie drugiego człowieka jest zaprzeczeniem miłości. 

Jaki jest sposób na to aby, w ślad za naszymi gośćmi, móc powiedzieć o małżeństwie „wychodzi nam to:)”? Najważniejsze jest aby związek był oparty na solidnym FUNDAMENCIE, którym jest BÓG. Relacja z Bogiem opiera się na modlitwie i zawierzeniu Mu wszystkich naszych spraw, dlatego tak ważna jest codzienna, wspólna modlitwa całej rodziny. Tak samo ważna dla związku jest modlitwa indywidualna, która kształtuje naszą osobistą relację z Bogiem. Małżeństwo jest SAKRAMENTEM i wymaga codziennej pracy duchowej.
Miłość, która jest najbardziej oczywistym fundamentem małżeństwa, musi wypływać z serca przepełnionego żywą wiarą, w to że Bóg ma dla nas NAJLEPSZY PLAN. Czasami może to być trudne, ponieważ myślimy, że wszystko w naszym życiu musi być zaplanowane przez nas samych. Jednak decyzja o małżeństwie wcale nie wymaga skrupulatnego planowania (posiadanie domu, samochodu), tylko „skoku na głęboką wodę”. Podobnie jak w Piśmie Świętym Jezus wzywał Piotra aby poszedł za nim, tak wzywa nas do przyjęcia sakramentu małżeństwa. Jeżeli odważymy się zrobić ten krok, Bóg będzie przemieniał nasze serca. Będą one źródłem miłości, która jest ofiarą z siebie, poświęceniem dla drugiej osoby.

Taka miłość, oparta na fundamencie wiary jest drogą do realizowania powołania do małżeństwa poprzez jedność z drugim człowiekiem a nie realizowanie tylko siebie. Zagrożeniem dla takiej miłości jest licytacja pomiędzy małżonkami – „ja zrobiłem to i to, a Ty?”. Koncentrowanie się na tym co ma zrobić bądź nie zrobiła druga osoba prowadzi do zgromadzenia ogromnego napięcia. Aby uniknąć frustracji związanej z takimi sytuacjami, wszystkie czyny muszą płynąć z prosto serca. Sprawić to może tylko obecność Pana Boga w związku – FUNDAMENT.
Małżeństwo to codzienność dzielona z drugim człowiekiem, co wiążę się z mniejszymi lub większymi wyborami. Każdą decyzję warto przemodlić, potrafić zawierzyć Bogu najtrudniejsze sprawy. „Odpowiedź” nie koniecznie jest zgodna z naszymi oczekiwaniami ale w perspektywie czasu zawsze jest dla nas najlepsza. Podobnie jest z Pismem Świętym. Według naszych gości modlitwa fragmentami Biblii działa w 10/10 przypadkach ☺. Nie warto stawiać sobie sztucznych barier czy wymyślać dodatkowych problemów. Bóg się o wszystko troszczy, jeśli jest obecny w budowanych przez nas relacjach.
Małżeństwo jest drogą. Wszystko zmienia się z czasem. Zmieniają się potrzeby i sposoby ich realizacji. Zmieniają się sami małżonkowie i to właśnie od nich wszystko zależy. W związku małżeńskim nie można nigdy odpuścić. Obie osoby muszą ze sobą szczerze rozmawiać, współpracować i być w pełni zaangażowane. Jeżeli jedna osoba „oddala się” ta druga ma ogromny wpływ na to, aby „przyciągnąć” ją z powrotem. Gdzie szukać siły i wytrwałości?

Rozwiązanie jest w naszej wierze – dawaj z siebie, dostaniesz jeszcze więcej. Wszystko można znaleźć w Piśmie Świętym. Trzeba się modlić i praktykować wiarę na co dzień.

„Małżeństwom które codziennie razem modli się na kolanach, nigdy się nie rozpadnie” 
- Matka Teresa z Kalkuty