Planszówki: Żółwie

Żółwie zmuszają do myślenia PĘDZĄCE ŻÓŁWIE – WYŚCIG DO SAŁATY to gra prosta, grywalna, trochę droga, ale zmuszająca do myślenia. Nietypowy to początek recenzji, ale tak sobie umyśliłem ten opis rozpocząć. „ŻÓŁWIE” to jedna z bardziej „lajtowych” produkcji legendarnego projektanta gier Reinera Knizii, autora takich tytułów jak Samuraj czy Eufrat i Tygrys. Tym razem pan…

Tajemnica szczęścia

     Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia. Mędrzec poradził młodzieńcowi, by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach.      Proszę cię jedynie o jedno – powiedział mędrzec, wręczając mu łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy.      W czasie wędrówki nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa. Po dwóch godzinach…

Rachunek sumienia z miłości własnej

Czy akceptujesz siebie? Czy rozwijasz własne talenty i zdolności? Czy kształtujesz w sobie dojrzałą i odpowiedzialną seksualność poprzez unikanie pornografii, samogwałtu? Czy pogardzasz sobą? Czy myślisz o popełnieniu samobójstwa? Czy próbowałeś – próbowałaś okaleczać się lub odebrać sobie życie?

U bram raju

  Lew Tołstoj opowiada, jak to stary grzesznik, który nawrócił się dosłownie w ostatniej chwili dostał się do nieba.      Podszedłszy pod drzwi raju, zaczął pukać i prosić, aby go wpuszczono. Ale zarówno Piotr, jak i Dawid (widocznie mieli akurat dyżur) nie zareagowali na jego gorącą prośbę, aczkolwiek powoływał się na ich własną historię życia,…

Ręka

     Pewien chłopiec zrobił mamie zakupy. Podczas czynności był bardzo dokładny i uważny. Sprzedawca chcąc go za to pochwalić, zdjął z półki wielki karton z cukierkami, otworzył go i kazał się mu poczęstować, mówiąc:      – Weź sobie, mały!.      Chłopiec wziął jednego cukierka, a sprzedawca zachęcał go dalej:      – Weź tyle, ile Ci…

Idź ty za mnie

     Pewien mężczyzna miał zwyczaj mówić w każdą niedzielę do swojej żony:      – Idź do kościoła i pomódl się za nas dwoje.      Potem mówił do swoich przyjaciół:     – Nie muszę chodzić do kościoła, bo moja żona robi to za nas dwoje.      Pewnej nocy śnił sen. Razem ze swoją żoną oczekiwał przed Rajską…

…dałby Bóg

     Pewien wieśniak, podczas żniw, po całodziennej pracy w polu powrócił do domu. Powiedział do żony:      – Jutro w południe na pewno skończę żąć.      A ta dobra kobieta odrzekła:      – Powinieneś dodać: „Dałby Bóg”, bo przecież wiesz, że ludzka wola się nie liczy.      – Zapewniam cię, małżonko, że ani Bóg, ani…

O Bogu, który karze ślepotą…

Wychodziłem raz ze szkoły po skończonej katechezie. Była zima. Dla uczniów dźwięk dzwonka obwieszczającego koniec „ukochanych” lekcji, zwłaszcza w piątkowe popołudnie to niesamowite szczęście na które z niecierpliwością czekają już od poniedziałkowego poranka.

Cudze chwalicie… (MAGNUM SAL)

Polskich gier planszowych jest mnóstwo, dobrych polskich – trochę, a uznanych dobrych polskich jeszcze mniej. Ale są – i nie ograniczają się do jednoelementowej listy z pozycją Neuroshima Hex. Niniejszym recenzuję (a co tam – złamię reguły porządnej recenzji i napiszę od razu – także polecam) grę MAGNUM SAL, autorstwa panów Marcina Krupińskiego i Filipa…

Problem współpracy ze złem

Jestem bibliotekarką w dużej bibliotece. Moja praca polega m.in. na wprowadzaniu do komputera treści kart katalogowych z kartoteki zagadnieniowej. Moje wątpliwości pojawiły się, gdy wprowadzałam do komputera karty należące do haseł: parapsychologia, psychotronika, astrologia. Bo zdaję sobie sprawę z tego, że kiedy zawartość tych kart znajdzie się w komputerze, informacje o tej literaturze staną się bardziej dostępne. A skoro jest to literatura szkodliwa, przyczyniając się do jej rozpowszechniania, przyczyniam się do zła. Czy więc powinnam odmówić wykonania tej pracy?