Siedem darów Ducha

Kardynałowi C. M. Martiniemu, któremu wiele z poniższych intuicji zawdzięczam
Babcia moja, Matylda, autorka wielu powiedzeń, które zapamiętałem na zawsze (jak ufam), mawiała do mnie i tak: Synek, rzykej dycki do Ducha Świyntego o siedym darów, to nie bydziesz tromba (co się przekłada: „Proś, synku, stale Ducha Świętego o Jego siedem darów, a unikniesz głupoty”). W tej cudownej radzie, żartobliwie sformułowanej (z typowym dla południowego Górnego Śląska poczuciem humoru), kryła się niebywała mądrość. Oto bowiem takie przesłanie zawiera babcina rada – lekiem na głupotę jest nie tyle wiedza i spryt, co jedynie Bóg. Mądrość jest w swej głębi darem z wysoka, darem, który można wyprosić…

Dzielenie się najlepszym ziarnem

     Pewien rolnik, którego kukurydza zawsze dostawała pierwszą nagrodę na Targu Stanowym, miał zwyczaj dzielenia się swym najlepszym ziarnem z wszystkimi rolnikami w okolicy.      Kiedy zapytano go dlaczego, powiedział:      – „To jest doprawdy w moim własnym interesie. Wiatr zdmuchuje pyłek i niesie go z pola na pole. Więc jeśli moi sąsiedzi uprawiają kukurydzę…

O papudze i braminie

     Pewien człowiek nauczył swoją papugę paru słów. Co ranka, kiedy się do niej zwracał, ptak odpowiadał niezmiennie:      – Czyżbyś w to wątpił?      Kiedyś ów człowiek zaniósł papugę na targ, bo chciał ją sprzedać. Pewien bramin, zadziwiony miękkością jej piór i ostrymi kolorami, zapytał sprzedającego, ile za nią chce.      – Sto rupii…

Czy wiesz kim jestem?

     „Nigdy nie zrobiłem nic złego, ale przeze mnie ginęli ludzie, tonęły okręty, płonęły miasta, upadały rządy, przegrywano bitwy, a niektóre kościoły zamknięto.      Nigdy nie zadałem ciosu, ani nie wypowiedziałem złego słowa, ale z mojego powodu rozpadały się rodziny, zamierał dziecięcy śmiech, żony wylewały gorzkie łzy, zapominano o rodzeństwie, a rodzice umierali zrozpaczeni.     …

Czy bycie mamą jest trendy?

Macierzyństwo zaprzeczeniem egoizmu
Od pewnego czasu polska prasa kobieca lansuje nowy styl życia. Dzisiejsza kobieta, osoba wyzwolona, daleko odbiega od dawnego portretu matki Polki. W nowym, radosnym świecie nie ma miejsca na zniewalające macierzyństwo, sprowadzające cierpienia, wyrzekanie się przyjemności. Jest to dość zaskakujące, zwłaszcza w Polsce, gdzie współczynnik dzietności jest najniższy w Unii Europejskiej.

NIE ZAGŁUSZAJ TEGO GŁOSU

O tym jak rozpoznać powołanie rozmowa z ojcem Stanisławem Jaroszem, paulinem, proboszczem parafii św. Ludwika we Włodawie
Mały Gość: Kogo Pan Bóg powołuje?
Ojciec Stanisław Jarosz: – Każdy, kto przyjął chrzest jest powołany do tego, by być uczniem Pana Jezusa.

Jesteś u celu

Nie raz w wielkim natłoku intensywnego życia w ciągłym pośpiechu zdarza się, że przychodzi dzień, kiedy wszystko nagle zastyga, zatrzymuje się jak ruch uliczny na światłach. Każdy z nas jak samochód czy pieszy pędzi w jakimś bliżej nieokreślonym kierunku, aż w końcu w tym całym hałasie codziennych zajęć, obowiązków stopuje nagle jakby na sygnał syreny, albo jakiegoś mocnego czerwonego światła.

Papież Miłosierdzia

Nieprzypadkowo beatyfikacja Jana Pawła II została ustalona na 1 maja. Tego dnia przypada ustanowione przezeń Święto Miłosierdzia Bożego. Papież zmarł w jego wigilię w 2005 r. Cały pontyfikat był w szczególny sposób naznaczony rysem miłosierdzia, zaś jego symbolicznym zwieńczeniem stało się ofiarowanie świata Bożemu miłosierdziu w 2002 r.

Co by było gdyby Chrystus nie zmartwychwstał?

Rzecz miała miejsce na Bliskim Wschodzie. Młody archeolog dokonał odkrycia starożytnego grobu. Znalezione szczątki nie pozostawiały cienia wątpliwości: sarkofag przykrył człowieka w wieku około trzydziestu lat, mężczyznę, którego szkielet wyraźnie przypominał o męce i ukrzyżowaniu. Czyżby Chrystus nie zmartwychwstał?