Studnia

Kategorie: Opowiadania

     Pewien człowiek wpadł do studni, z której nie mógł się wydostać.
     Jakaś osoba o dobrym sercu, która przechodziła tamtędy powiedziała: Bardzo mi przykro z twego powodu. Uczestniczę w twoim nieszczęściu.
     Pewien polityk, zaangażowany w sprawy społeczne, przechodząc obok studni powiedział: To logiczne, prędzej czy później ktoś musiał tam wpaść.


     Człowiek pobożny powiedział: Jedynie źli ludzie wpadają do studni.
     Uczony zastanawiał się, w jaki sposób człowiek znalazł się w studni.
     Polityk opozycyjny postanowił złożyć oświadczenie przeciwko rządowi.
     Dziennikarz przyrzekł napisać artykuł polemiczny w gazecie w następną niedzielę.
     Człowiek praktyczny spytał się, czy obowiązują wysokie podatki za studnie.
     Smutna osoba stwierdziła: Moja studnia jest gorsza!
     Humorysta zaśmiał się: Wypij kawę, to cię podniesie na duchu!
     Optymista powiedział: Mógłbyś czuć się gorzej.
     Pesymista dorzucił: Osuniesz się jeszcze niżej.
     Jezus, widząc człowieka, podał mu rękę i wyciągnął ze studni.


Autor nieznany